Jak Monika stworzyła kurs online — bez idealnych warunków
Wyobraź sobie, że masz 6 dzieci, pracę, studia, kilka projektów w toku i jedno marzenie, które wraca do Ciebie uparcie od lat: „Chcę stworzyć swój kurs. Chcę rozwinąć markę. Chcę niezależności.”
Wyobraź sobie, że przestajesz słuchać własnych wymówek — nie dlatego, że magicznie znikają, tylko dlatego, że przestają rządzić. Pracujesz w każdej wolnej chwili, nie po to, żeby się zajechać, tylko po to, żeby co dwa tygodnie ktoś realnie rozliczył Cię z tego, co obiecałaś sobie zrobić.
Tak wyglądał punkt startowy Moniki, znanej w social mediach jako „ta od mydeł” — @pokochaj_mydla.
Punkt startowy
Żaden sukces nie wygląda jak idealny plan. Najczęściej wygląda:
- w biegu,
- między życiem rodzinnym,
- prokrastynacją,
- przebodźcowaniem,
- ADHD,
- ogromną wiedzą i ekspertyzą, która nie ma jeszcze struktury.
Monika przyszła do mnie w lutym 2025 roku na pokazowy mastermind — tzw. mastermind pop-up. Chciała sprawdzić, czym naprawdę jest moderowany mastermind. Bardzo szybko stało się dla niej jasne jedno:
Mastermind to nie jest szkolenie, mentoring ani konsultacja. To kombajn, który pozwala działać z tym, co już się ma.
Jedna decyzja: pełny program
Monika zdecydowała się na pełny program mastermindu moderowanego. Przez 3 miesiące:
- od zera zaczęła świadomie budować swoją markę,
- określiła grupę docelową,
- stworzyła plan wejścia na Instagram i Facebooka,
- krok po kroku wdrażała strategię.
Na każde spotkanie co dwa tygodnie przychodziła przygotowana — z dowiezionymi zadaniami, decyzjami i gotowością na feedback. Ale mastermind to nie tylko spotkania: w programie mamy też sesje skupienia, i to one zrobiły ogromną różnicę. To tam Monika uczyła się konsekwencji i dowoziła małe zadania, które z czasem zaczęły się kumulować w realne efekty.
Punkt zwrotny
Pewnego dnia dostaję od Moniki wiadomość: „Gosia! Facebook oszalał. Mam tyle wiadomości, że nie nadążam z odpowiadaniem.” I to był punkt zwrotny — Monika zobaczyła, która platforma naprawdę zaczęła przyprowadzać ludzi. Pierwszych klientów. Pierwsze realne zainteresowanie.
Ludzie zaczęli pytać o zakup mydeł. I wtedy pojawił się przełom: Monika nie chciała sprzedawać mydeł — jej celem było uczyć innych, jak je robić. Zmieniła komunikację, postawiła na edukację i zaczęła jasno mówić: „Ja nie sprzedaję mydeł. Ja uczę, jak je robić.” Profil Moniki na Facebooku wybuchł.
Druga edycja i mini kurs
Po przerwie ruszyła druga edycja mastermindu — Monika wróciła bez zastanowienia. Wiedziała, że to narzędzie jest dla niej. Tym razem cel był jeszcze większy: stworzenie mini kursu.
Z mojej perspektywy — ogromny projekt. Z jej perspektywy — „mini”, bo kolejnym krokiem ma być Akademia Świadomego Mydlarza. Kurs „Mydło od kuchni” miał być wstępem — i okazało się, że na ten „wstęp” czekało mnóstwo ludzi.
Czy mastermind był łatwy?
Nie. Ten okres — dla Moniki i wielu osób, z którymi pracowałam jesienią — był pod górkę. Nie było idealnych warunków. Było życie, sesje skupienia, praca nocami, działanie „w międzyczasie”.
Łączenie życia rodzinnego z rozwojem biznesu to ogromne wyzwanie dla kobiet. Sama mam dwójkę dzieci i wiem, jak bywa trudno. Ale kiedy patrzę na Monikę — która na co dzień opiekuje się szóstką, pracuje, realizuje projekty, działa z ADHD i dowozi każdy cel — każda wymówka znika.
Nagrała mi wiadomość, w której usłyszałam między wierszami: „Pokonałam swojego perfekcjonistę.” Wysłała pierwsze linki do osób zapisanych na kurs. Kurs ruszył.
A ja skakałam z radości — bo możliwość bycia przy realizacji cudzych marzeń to największy sens mojej pracy.
Co mówi Monika
„Mastermind pod przewodnictwem Gosi to był dla mnie prawdziwy game changer. Trzy miesiące dobrze rozplanowanych działań, regularne spotkania w małej grupie doskonale zarządzanej przez prowadzącą sprawiały, że każdy miał wystarczająco czasu i uwagi, by skupić się na własnych wyzwaniach. Dzięki wymianie doświadczeń, własnym zobowiązaniom i rozliczaniu się z kroków wykonywanych w kierunku obranego celu oraz regularnemu feedbackowi te trzy miesiące były czasem intensywnego, konsekwentnego działania i namacalnych efektów. Było to realne wsparcie przy typowych zmaganiach soloprzedsiębiorców. Wisienką na torcie były sesje skupienia — wreszcie sprawy, które zbyt często odkładałam na później, zaczęły być urealniane. Dla osób mających ADHD czy inne problemy skutkujące prokrastynacją bądź problemami z organizacją, zarówno mastermind, jak i sesje skupienia są czymś, co może w końcu realnie pomóc ogarnąć cały ten chaos i zacząć działać w sposób bardziej ustrukturalizowany i systematyczny. Jest to tak duże wsparcie, że gdy tylko dowiedziałam się o kolejnej edycji mastermindów, wiedziałam, że nie ma opcji, by w nich nie uczestniczyć!„
„Sesje skupienia to dla mnie genialne narzędzie, by w końcu ogarnąć to, co ogarnięte być powinno. To godzina, podczas której każdy pracuje nad własnym celem, z włączoną kamerką i poczuciem, że nie jest się jedyną osobą robiącą to, co trzeba wtedy, kiedy trzeba. Brzmi banalnie, ale motywuje niesamowicie. Szczególnie osoby mające ADHD czy tendencję do prokrastynacji mogą odczuć, jak potężne to narzędzie. Dzięki tym spotkaniom ogarniam rzeczy, które wcześniej wydawały się nie do ogarnięcia czy też „nie było na nie czasu”.”
Cześć, tu Gosia Czerniak
Certyfikowana moderatorka grup Mastermind PRO, trenerka produktywności i strateg zmiany. Od 15 lat pracuję z przedsiębiorcami na rynkach zagranicznych w obszarze Customer Experience — w oparciu o realne problemy i procesy, nie teoretyczne modele.
Mam za sobą ponad 400 godzin pracy w moderowanych mastermindach dla soloprzedsiębiorców.
Współpracowałam w ramach projektów mastermindowych dla społeczności: Erwina Gałana – Mocno Club, Magdaleny Pawłowskiej, Agaty Koman – Klub Lokalnych Firm i Joanny Rułkowskiej.
Zapisz się na listę rezerwową Mastermind
Sprawdź, jak możemy współpracować
Znajdź luki w swojej ścieżce klienta i dostań gotowy plan, jak je załatać.
Zarezerwuj →Moderowana grupa, regularne rozliczanie z celów i realne wsparcie zamiast samotności w biznesie.
Sprawdź →Krok po kroku układasz plan działania — bez presji „idealnego planu”.
Sprawdź szczegóły →Praktyczne warsztaty dla zespołów — jak budować relację z klientem, nie tylko go obsługiwać.
Napisz →
Dodaj komentarz